Sprawdź polskie lokalizacje, gdzie ciągle możesz wziąć udział w Wings for Life World Run na wspólnej trasie z innymi biegaczami

Już tylko miesiąc dzieli nas od dnia, kiedy ludzie na całym świecie wystartują do ucieczki przed Samochodami Pościgowymi – realnymi i wirtualnym podczas Biegu z Aplikacją. W Polsce zarejestrowano aż 8 wydarzeń, gdzie będzie można odbyć Bieg z Aplikacją na wspólnej trasie z innymi uczestnikami, zupełnie jak podczas tradycyjnego biegu ulicznego. Przedstawiamy je poniżej. Aby wziąć w nich udział, wystarczy się do nich zapisać. Można to zrobić nawet, jeśli wcześniej wybrało się indywidualny udział w Biegu z Aplikacją.

Wyszków

Zaczynamy alfabetycznie od końca, ale jest ku temu ważny powód. Wyszków w poprzedniej edycji zainaugurował Rywalizację Miast, w której wyzwanie podjęły Gryfice. W tym roku obok Wyszkowa i Gryfic, w zabawie udział wezmą również: Namysłów, Lubartów, Gdynia, Zamość i Sosnowiec. Będzie to nic innego, jak rywalizacji drużyn, do których przystępują wszyscy chętni do reprezentowania swojej ulubionej miejscowości.

„Chcemy, żeby w każdej drużynie było min. 30 osób. Po imprezie porównujemy wyniki miast obliczając średni dystans pokonany przez jednego zawodnika. Trzy najlepsze miasta otrzymają od pozostałych paczkę z drobnymi gadżetami” – mówi Adam Szymański z wyszkowskiego WOSiR-u. „Traktujemy to jako zabawę. Całość będziemy promować na swoich Facebookach, w lokalnych mediach i Forum Ośrodków Sportu zrzeszającym około 400 lokalizacji”. Zachęcamy więc inne miasta, aby również podjęły rękawice rzuconą przez wyszkowian!

Pierwszy Bieg z Aplikacją w Wyszkowie miał się odbyć podczas ostatniej edycji. „Musieliśmy go odwołać ze względu na obostrzenia. Trasa była jednak przygotowana i udostępniona do indywidualnego wykorzystania” – opowiada Adam. W tym roku bieg odbędzie się w tym samym miejscu. „Nasza trasa jest zlokalizowana w lesie, na terenie nadleśnictwa Wyszków. Jest to pętla o dł. 5,5 km. Po biegu dla uczestników organizujemy ognisko na terenie Nadleśnictwa - bardzo fajne miejsce, wyznaczone na obrzeżach lasu. Jako organizatorzy zapewniamy: numery startowe, niespodzianki w pakietach startowych (w zależności od sponsorów), wodę, izo, banany i batony na trasie. Nagrodzimy najlepszego chłopaka i dziewczynę z lokalizacji Wyszków. Poza tym na wszystkich czeka świetna atmosfera i super zabawa” – reklamuje.

Bielawa

Z kolei pierwsza w alfabecie jest Bielawa, która w tym roku zadebiutuje wśród lokalizacji Światowego Biegu. Zapytany o to, czym wyróżnia się ona na tle innych, jeden z twórców wydarzenia, Andrzej Bolisęga odpowiada: „Przypomnij sobie kiedy mając czas na wypoczynek zastanawiałeś się - góry czy woda? Wybierając coś kosztem drugiego myślałeś: fajnie byłoby mieć góry i wodę w jednym miejscu. Właśnie tak mamy w Powiecie Dzierżoniowskim!” – reklamuje swoją lokalizację Wings for Life World Run. „Jezioro Bielawskie to fantastycznie położony akwen u podnóża najstarszych gór w Europie – Gór Sowich. To nie tylko strzeżona plaża, kemping, wakeboard czy wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych. To także unikatowe na skalę kraju molo prowadzące na wyspę. Super atrakcją Jeziora Bielawskiego jest także klub żeglarski z łodziami jachtowymi, a także basen odkryty z dwoma nieckami i brodzikiem, zjeżdżalnią oraz wodnym placem zabaw. Będąc tutaj warto zanurzyć się w wodzie aby popływać z widokiem na Góry Sowie”.

Choć Bielawa debiutuje, zapowiada się bardzo profesjonalnie.  Trasa poprowadzona zostanie na pętli o długości 7,6 km na zamkniętych drogach, dzięki czemu będzie bezpieczna. Pojawi się na niej punkt żywieniowy z wodą.

Kalety

Znowu zrywamy z alfabetyczną poprawnością, ponieważ zaraz po świetnie zapowiadającym się debiutancie prezentujemy prawdziwego weterana. Kalety to jedna z najstarszych lokalizacji Biegu z Aplikacją w Polsce i jednocześnie jedna z większych na świecie. „Nasz pierwszy AppRun w 2017 roku był spontanem. Wystartowało 34 uczestników” – wspomina Mateusz Bartocha, który od lat stara się o to, żeby mieszkańcy Kalet i biegacze, którzy tam przyjeżdżają współtworzyli historię największego biegu charytatywnego na świecie. „W 2018 i 2019 usilnie pracowaliśmy nad tym, by zachęcić biegaczy. Dzięki temu, w 2019 na starcie stanęło 114 uczestników - więcej niż w Biegach z Aplikacją w Berlinie, Paryżu czy Rzymie. Co roku wzruszam się patrząc na to, co udało się osiągnąć dzięki ciężkiej pracy całej naszej ekipy i dobrym ludziom, którzy nam pomagają” – dodaje. Nawet kiedy obostrzenia nie pozwalały na organizację biegu, wydawano pakiety startowe, aby się nie zmarnowały, a uczestnicy spontanicznie pojawiali się na trasie.

„Początek trasy biegnie wzdłuż jeziora w Kaletach – Zielonej. Po dobiegnięciu do miejsca żerowania bobrów, gdzie można je spotkać, skręca się w fantastyczne leśne ścieżki. Kalety nazywane są Leśnym Zakątkiem Śląska i to właśnie chcemy eksponować. Po 4 km zamykamy pętlę, dzięki czemu zawodnicy mogą często korzystać z naszego punktu żywieniowego. Na całej trasie jedynie 4 m przebiegamy drogami publicznymi” – opowiada Mateusz. A trasa i dobrze wyposażony punkt żywieniowy to nie jedyna zachęta. „Wyjątkowe również są pakiety startowe. Organizujemy bieg dzięki pomocy fantastycznych przedsiębiorców i każdy kto jest u nas pierwszy raz jest w szoku jak bogate są to pakiety. Co roku mamy medale i jakiś gadżet. W tym roku to kaletańsko-wingsowe skarpety biegowe. Po biegu jest też posiłek regeneracyjny. Cała otoczka powstaje też dzięki wsparciu miasta. Jest kawa, herbata, ciasta pieczone przez nasze koleżanki i grupę seniorów, scena z nagłośnieniem i DJ. Do tego konkursy i masa nagród przed i po biegu. POMPA to idealnie określenie”. Nieźle jak na bieg, z którego całość wpisowego trafia na badania nad leczeniem urazów rdzenia kręgowego, a koszty tego, żeby on się odbył w takiej formie, z ratownikami medycznymi, zabezpieczeniem trasy i choćby „pysznym żurem na mecie – prawdziwym, śląskim żurem, a nie żurkiem”, tak jak w innych lokalizacjach, biorą na siebie wspomniane przez Mateusza firmy i organizacje oraz sami wolontariusze.

„Nasz kaletański Wings for Life World Run stworzył swego rodzaju rodzinę. To miejsce pełne uśmiechu, radości, w którym biegacze odstawiają na bok rywalizację, a pomoc przez dobrą zabawę staje się ich priorytetem. Mamy stałych bywalców i to dość spore grono. Zwycięzcy się nie zmieniają a tylko poprawiają rezultaty. Co roku jest z nami też Darek Plinta, który sam ma uszkodzony rdzeń kręgowy i w pierwszej edycji korzystał z egzoszkieletu. Co roku jego mobilność jest większą i cieszymy się widząc jego postępy. Co roku słyszymy, że biegacze cieszą się na powrót do nas i nie mówią nam do widzenia a do zobaczenia za rok” – dodaje Mateusz.

Gdynia

Bieg z Aplikacją Wings for Life World Run w Gdyni ma być taki, jak samo miasto – „z morza i marzeń”. „Dla wielu wymarzone jest bieganie na bulwarze, w bezpośrednim sąsiedztwie wody – tak właśnie wyglądać będzie trasa biegu w Gdyni. Nadmorska orzeźwiająca bryza pomaga doskonale chłodzić zmęczone ciała biegaczy a widok jachtów pływających po wodach Zatoki Gdańskiej podkreśla morski charakter tego miejsca. Szybkiemu bieganiu sprzyja również całkowicie płaska trasa, na której nie ma ani jednego podbiegu. Wszystko to powoduje, że Gdynia jest doskonałym miejscem do przeprowadzenia tak wielkiego wydarzenia, jakim jest Wings for Life World Run” – mówi dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu Przemysław Dalecki. Nadmorskie miasto ma bogatą historię biegów ulicznych na różnych dystansach, w których padały niesamowite rekordy. Teraz jest to również miejsce, w którym każdy może spełniać biegowe marzenia, niezależnie od poziomu wytrenowania, uciekając przed wirtualnym Samochodem Pościgowym. „Gdynia to również miejsce, gdzie swoje biegowe cele realizowali zwykli amatorzy, kochający ten sport. Należy także wspomnieć o Antonim Cichończuku, weteranie, który z każdej mistrzowskiej imprezy, na którą pojechał, wracał z medalem na szyi. Gdynianinem jest także Piotr Suchenia, pierwszy Polak, który wygrał maraton na biegunie północnym, na Antarktydzie i stanął na maratońskim podium na każdym kontynencie świata. Wszystko to pokazuje, że w Gdyni można spełniać swoje biegowe marzenia. Jest to doskonałe miejsce do organizowania imprez sportowych, przy organizacji których pracują ludzie, dla których sport to wielka życiowa pasja. Kolejnym punktem w tej biegowej historii miasta jest dołączenie jako jednej z lokalizacji Biegów z Aplikacją w ramach Wings for Life World Run” – dodaje.

Grodzisk Mazowiecki

W Grodzisku Mazowieckim biegi z aplikacją tworzone są od kilku lat. Spotkaniami opiekuje się Klub Sportowy Lider Grodzisk Mazowiecki, a więc można powiedzieć, że jest to wydarzenie tworzone przez biegaczy dla biegaczy. Tak jest zresztą w większości lokalizacji. Trasa będzie przebiegać po pętli, alejką wokół Stawów Walczewskiego. Będzie też punkt odżywczy, na którym grodziszczanie oferują wodę i... czekoladki.

Mielec

Bieg z Aplikacją w Mielcu to chyba najdalej wysunięta na południowy wschód lokalizacja Wings for Life World Run w Polsce. Trasa zostanie poprowadzona na bieżni i w okolicach Stadionu Miejskiego. Jak reklamują twórcy wydarzenia, jest to idealne miejsce do tego, by wirtualny Samochód Pościgowy musiał pokonać długą drogę by dogonić uczestników. Bieg w Mielcu to także pętla, na której zostanie ustawiony punkt odżywczy zawierający wodę, owoce, a opcjonalnie izotoniki.

Namysłów Park Północny

„Do organizacji Biegu z Aplikacją przystępujemy po raz pierwszy, w związku z czym jesteśmy świeżakiem w tym temacie. Nie mniej jednak organizowaliśmy już wcześniej inne imprezy biegowe, a co za tym idzie mamy już pewne doświadczenie, które z pewnością będziemy chcieli wykorzystać w Wings for Life World Run”– mówi Paweł Herian z NOSiR-u, który współtworzy to wydarzenie.

No i zapowiada się świetnie. Trasa to ponad 2-kilometrowa pętla wokół Parku Północnego w Namysłowie. Jest wolna od ruchu ulicznego i w 80% zacieniona, co na pewno pomoże w razie upału. Schłodzenie i regeneracja możliwe będą też na punkcie odżywczym, gdzie udostępnione mają być napoje izotoniczne, batony energetyczne i owoce.

Warszawa

Widok biegaczy w koszulkach i z numerami startowymi Wings for Life World Run w warszawskich parkach to nic nowego, ponieważ w stolicy wiele osób wybiera formę indywidualnego udziału w Światowym Biegu - z Aplikacją. Ale już w ubiegłym roku pojawiła się szansa na grupowy Bieg z Aplikacją. „W poprzednim roku postanowiliśmy po raz pierwszy założyć drużyny oraz lokalny Bieg z Aplikacją. Niestety musiał zostać rozwiązany w związku z zakazem spotykania się w większych grupach. Ostatecznie jednak wielu uczestników oraz osób, które nawet nie były zapisane na sam bieg pojawiło się w parku. To było jedno z przyjemniejszych przeżyć, gdy ogromna większość osób znajdujących się tam miała na sobie numery i koszulki Wings for Life World Run” – mówi Robert Krawczak, który tworzy wydarzenie w tym roku. „Każdy wzajemnie się pozdrawiał, motywował i uśmiechał na całej trasie. To taki moment, w którym nieznajomi stają się przyjaciółmi biegnąc wspólnie w szczytnym celu”.

Trasa to znana biegaczom pętla. „Park Młociński znajduje się na skraju Warszawy, można powiedzieć że rozdziela Łomianki oraz Warszawę i jest niejako zielonym łącznikiem pomiędzy tymi dwoma miastami. Cały teren jest w pełni zielony, a ziemia mocno ubita, dzięki czemu na miejscu możliwość spaceru czy biegu mają również osoby z niepełnosprawnościami. Dzięki trasie na podobieństwo okręgu można biec właściwie bez ograniczeń, chociaż założyliśmy, że trasa naszego lokalnego Biegu z Aplikacją będzie miała mniej więcej 6,5km. Punktem startowym jest tzw. „Polanka” – miejsce, w którym ludzie spotykają się popołudniami ze znajomymi na wieczornych integracjach, grillach czy ogniskach. Jako punkt końcowy naszego biegu wybraliśmy Przystań Młociny, jest to przepiękne miejsce przy samym brzegu Wisły, z którego widać część Warszawy. Idealne miejsce do tego żeby usiąść po wyczerpującym biegu i skorzystać z tego co daje nam natura. W tym roku stawiamy na bliskość z naturą, bieganie i spacery, które zarówno razem jak i samotnie dają ogromną siłę” – dodaje i zachęca do dołączenia do swojej drużyny Robert.